Friday, 4 February 2011

Tutaj Dadanius. Zapraszamy na niezależne wiadomości.


WIADOMOŚĆ DNIA: El-Baradei Reaktywacja (Egipt ciąg dalszy)








El Baradei, którego typowaliśmy na lidera mubarakowej opozycji (klik), po tygodniu milczenia stwierdził wreszcie, że nie wyklucza odegrania pierwszoplanowej, politycznej roli w nadchodzących (raczej nieuchronnie) transformacjach. Ubrał to w słowa "jeśli naród
Dzień dobry..

Na początek mamy wyśmienitą strzelankę. Tak żeby szybciej czas zleciał do wieczora.

Zaprosimy też was do kina - przejrzymy najciekawsze filmy  na najblizsze dni.

Słuchaliśmy Destroyera "Kaputt" oraz oglądaliśmy "It's A Kind Of Funny Story".

Spodziewajcie się też paru rzeczy extra. Plus najważniejsze informacje. Zapraszamy!

Thursday, 3 February 2011

Tutaj Dadanius. Zapraszamy na niezależne wiadomości.

WIADOMOŚĆ DNIA: Pat w Egipcie
źródło: www.emnnews.com




Nie chcę, ale muszę
Prezydent Mubarak w wystąpieniu powiedział, że chciałby ustąpić już teraz, ale boi się chaosu, który nastąpiłby w przypadku jego dymisji. Powiedział też, że Braterstwo
Czwartek.

Końca zamieszek w Egipcie nie widać, zapowiada się kolejny niespokojny dzień. W Jemenie, 20 tys. protestuje w stolicy, domagając sie ustapienia prezydenta Saleha. Trzymamy ręke na pusie!

Będziemy mieli dla was gotowe opinie o płycie The Decemberists "The King Is Dead" oraz dość starym filmie "Away We Go / Para na życie". A za parę sekund - flaszówka dnia.

Wednesday, 2 February 2011










Zbaw mnie od tego filmu Wes!












Wes, ...dd...la...czz..ee go..? (My Soul To Take / Zbaw Mnie Ode Złego) 

No i cholera wrócił
Wes Craven po kilku latach postanowił uraczyć nas kolejnym, wyreżyserowanym przez siebie horrorem (również scenariusz jest dziełem "mistrza", taka kombinacja nie zdarzyła się mu od szesnastu lat). I wymyślił sobie powiązać "Krzyk" i "Koszmar z Elm St.". Ze skutkiem śmiertelnym. 

Stereotypy

Małe miasteczko. Amerykańskie liceum wraz z przejaskrawionymi, "klasycznymi" typami - osiłek, cheerliderka, odmieniec, nawiedzona, buntowniczka,  itd. Wszystko podane w najbardziej prostacki z możliwych sposób. Do tego historia o zabójcy, który ma nagle wyjść z jeziora i zarżnąć siedmioro uczniów, urodzonych w dniu jego śmierci. Portrety psychologiczne tej gromadki, lepiej byłyby przedstawione przez przypadkowego przechodnia z ulicy.

Hę? 

Co pięć minut mrużyliśmy brwi ze zdumienia nad kretynizmem tego obrazu. I z niedowierzaniem, że za to odpowiedzialny jest Wes Craven. Przykład: morderca zamierza zarżnąć córkę, dostaje dwa strzały w plecy, potem nagle "ożywa", zabija swojego psychiatrę, dostaje kolejną kulkę, parę minut później w karetce "ożywa" po raz drugi i podrzyna gardło policjantce. Boshe...

C
yfrowa posoka
I wiecie co - krew jest generowana komputerowo w większości. Wygląda to fatalnie! Nawet tę przyjemność (litr czerwonej farby na podłodze, to jest to!) nam odebrano...

Z dala

Film nie ma nic do zaoferowania. Nawet nie można się pośmiać. W tym roku ma się ukazać "Krzyk 4". Aż boimy się myśleć.



PS. Film jak na razie przyniósł 5 mln $ strat. Więc nie jesteśmy sami!

Archiwalia

Powered by Blogger.